Technologia

Antarktyda ? tu natura pokazuje majestatyczne piękno

Antarktyda ? tu natura pokazuje majestatyczne piękno
Jeśli znudziły cię tradycyjne wakacje – leżenia na plaży lub bieganie od zabytku do zabytku, pomyśl o czymś bardziej oryginalnym, niepowtarzalnym i pozostającym w pamięci na dużo dłużej. Byłeś już „wszędzie”? A co powiesz na wizytę w krainie wiecznego lodu?Antarktyda. Siódmy kontynent. Najbardziej tajemnicze i pobudzające wyobraźnię miejsce na świecie. Miejsce, w którym grunt nigdy nie rozmarza, a dzień trwa pół roku. Rozległe przestrzenie obezwładniające surowym pięknem, bezkresem lodu i poczuciem pełnej przynależności do świata natury. Magnetyzm, dzikość i jednoczesne piękno tej krainy sprawiają, że jest ona nieporównywalna z żadnym innym miejscem na świecie, a podróż tam jest bardzo silnym przeżyciem, także duchowym.Turystyka ekstremalna staje się coraz popularniejsza. Nie chodzi jednak o takie atrakcje jak skok na linie czy zjazd kolejką w przepaść. W podróżach chodzi o inny rodzaj przeżyć. „Sztuką jest zapewnienie spragnionym głębokich wrażeń podróżnikom takich doświadczeń, które nie tylko dostarczą niezapomnianych wrażeń, ale również rozwijają,
Jeśli znudziły cię tradycyjne wakacje – leżenia na plaży lub bieganie od zabytku do zabytku, pomyśl o czymś bardziej oryginalnym, niepowtarzalnym i pozostającym w pamięci na dużo dłużej. Byłeś już „wszędzie”? A co powiesz na wizytę w krainie wiecznego lodu?Antarktyda. Siódmy kontynent. Najbardziej tajemnicze i pobudzające wyobraźnię miejsce na świecie. Miejsce, w którym grunt nigdy nie rozmarza, a dzień trwa pół roku. Rozległe przestrzenie obezwładniające surowym pięknem, bezkresem lodu i poczuciem pełnej przynależności do świata natury. Magnetyzm, dzikość i jednoczesne piękno tej krainy sprawiają, że jest ona nieporównywalna z żadnym innym miejscem na świecie, a podróż tam jest bardzo silnym przeżyciem, także duchowym.Turystyka ekstremalna staje się coraz popularniejsza. Nie chodzi jednak o takie atrakcje jak skok na linie czy zjazd kolejką w przepaść. W podróżach chodzi o inny rodzaj przeżyć. „Sztuką jest zapewnienie spragnionym głębokich wrażeń podróżnikom takich doświadczeń, które nie tylko dostarczą niezapomnianych wrażeń, ale również rozwijają, pozostawią w nas trwały i głęboki ślad” - mówi Teresa Górecka, prezes LogosTour, najstarszego polskiego biura podróży wyspecjalizowanego w wyjazdach egzotycznych - „Antarktyda z pewnością należy do takich wyjątkowych miejsc. Wydaje się odpychać swoim zimnem i surowością, a w rzeczywistości magicznie przyciąga i urzeka. Stanowi spełnienie marzeń i okazję do sprawdzenia swojej wartości jako podróżnika”.Doświadczenia i przeżycia na tym krańcu świata są tak intensywne, że wystarczy nawet stosunkowo krótka wizyta. Parunastodniowa wycieczka sprawia, że turyści czuję się jak pierwsi kolonizatorzy Nowego Świata. Z tym, że bez ryzyka i niedogodności towarzyszących niegdyś odważnym wyprawom pierwszych podróżników. „Na wycieczce, którą organizuje LogosTour, płyniemy potężnym, przeszło osiemdziesięciometrowym statkiem o klasie lodołamacza, który absolutnie bezpiecznie zawiezie nas nawet na kraniec świata” - wyjaśnia prezes Górecka - „Zapewniamy też swoim gościom unikalne atrakcje, na przykład wykwintną kuchnię ze świeżymi owocami i warzywami, dancingi, bary, pokazy filmowe czy saunę”. Ze względu na bezpieczeństwo, dobrze jeśli podczas takich wypraw organizator gwarantuje stałą obecność personelu medycznego i pilota znającego doskonale przemierzane wody i lądy. „Dodatkowym atutem jest obecność naukowców, którzy opowiadają o Antarktydzie i przedstawią zasady, którymi należy się kierować podczas pobytu na niej” - dodaje Górecka.
A to już wiesz?  Dom nad Ruczajem
Najważniejszym elementem jest rejs lodołamaczem. Po zaokrętowaniu, przy pierwszym zwiedzaniu statku warto zwrócić uwagę na lądowisko dla helikopterów oraz zodiaki – niewielkie łodzie, które pozwolą nam dotrzeć bezpośrednio na ląd. Pamiętajmy bowiem, że na Antarktydzie nie ma żadnych portów - dlatego taki ponton, zwany zodiakiem, to jedyna możliwość transportu ze statku na stały ląd.Rejs zaczyna się od opłynięcia słynnego przylądka Horn. Efekt jest piorunujący, bo wpływamy nagle w zupełnie inny świat. Przypominamy sobie niedawną wizytę w Buenos Aires i uderza nas kontrast między przedwczorajszym wieczorem w rytmie tanga a dzisiejszą podróżą w surowy świat, gdzie bezkres, siła natury i jej surowość uświadamiają człowiekowi jego miejsce na ziemi. W trakcie rejsu zatrzymamy się na wyspie Deception, powstałej w wyniku wybuchu wciąż czynnego wulkanu. Nieopodal znajduje się stacja wielorybnicza. Będziemy mieli okazję ujrzeć pierwszych mieszkańców tej nieznanej krainy: pingwiny, petrele i mewy. Miniemy surowe krajobrazy nieporównywalne z niczym, co widzieliśmy do tej pory, wpłyniemy w zatokę Paradise, której nazwa odpowiada temu, co zobaczymy. Wkrótce doświadczymy pierwszego rejsu zodiakami, w trakcie którego świat lodowców i pływających gór lodowych o najbardziej niesamowitych kształtach i kolorach stanie na wyciągnięcie ręki. Przepłyniemy wprost przez szlaki wielorybów, między górami lodowymi, sfotografujemy lamparty morskie i inne okazy antarktycznej fauny, by wreszcie po dziesięciu dniach podróży spotkać pierwszego człowieka. Odwiedzimy bowiem prawdziwą, funkcjonującą bazę polarną. Poznamy jej załogę i doświadczymy gościnności ludzi, którzy opowiedzą nam o pięknie tej dzikiej krainy. Ich oczami ujrzymy przyciągający magnetyzm Antarktydy,. Usłyszymy historie nadające nam nowe wyobrażenie o tej niedostępnej krainie.Wybierając się na lodowy kontynent, warto - niejako dla kontrastu – wykorzystać szansę i spędzić odrobinę czasu w pobliskiej Argentynie. To bardzo ciekawe miejsce, barwne, kipiące energią. Bogactwo doznań w Argentynie pozwoli nam, poprzez kontrast jeszcze wyraźniej poczuć siłę prostoty i grację minimalizmu Antarktydy. „Na wycieczce z LogosTour najpierw odwiedzimy Buenos Aires, które poznajemy niemal od podszewki, zatapiamy się w jego rytm, oddajemy nieśmiertelnemu tangu, wchłaniamy przeszłość tego pięknego miasta podczas wizyty w najstarszej jego części” - opowiada Prezes Górecka - „Następnego dnia udamy się w rejs – oczywiście jeszcze nie lodołamaczem a zwykłym rejsowym statkiem - po fiordach kanału Beagle, gdzie czeka już nas przedsmak tego niezwykłej podróży po wodach Antarktydy. Ujrzymy kolonie lwów morskich oraz kormorany. Potem wędrujemy po Parku Narodowym Tierra del Fuego (Ziemia Ognista), w którym zobaczymy jak zaskakująco oryginalna i piękna jest miejscowa fauna i flora”.
A to już wiesz?  Start wakacji na Letnim Osiedlu Wilno!
Po kilkunastu dniach tej pełnej emocji, oczyszczającej umysł ale też bardzo energetycznej, „ładującej akumulatory” podróży nadchodzi czas powrotu do codziennego świata. Opuszczając ten z pozoru niedostępny, a w rzeczywistości gościnny kontynent wracamy do cywilizacji z czymś, co tak trudno dziś osiągnąć: wewnętrznym spokojem i równowagą. Cieszymy się doświadczeniem, pozwalającym na docenienie otaczających nas detali, rzeczy którymi możemy cieszyć się z bliską osobą. Tych drobnych i ulotnych momentów, które nadają życiu smak.
Źródło LogosTour. Dostarczył netPR.pl

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy